Metropolia Silesia po rowerowych szlakach część 3 - miła wycieczka nad jeziorem Paprocańskim

Trochę na deser lub na zakończenie pozostawiamy sobie miłą rodzinną wycieczkę wokół Jeziora Paprocańskiego.
Nad malowniczy kompleks wodny można dojechać drogami rowerowymi z centrum Tychów, które chyba nie mają nigdzie problematycznych odcinków i nie urywają się w dziwnych miejscach. Jeśli tak, to raczej nie stanowią większego problemu. Spod naszego hotelu prowadzi teoretycznie szlak zielony nad Jezioro. W praktyce jakoś nie potrafiliśmy się odnaleźć. Gdy już się znaleźliśmy w okolicach ośrodka wypoczynkowego nad jeziorem, skończyło się na oznaczeniu biegnącego w ternie nie wiadomo jak szlaku.
   Nie należy się jednak zrażać. Nad Jezioro, którego teren jest w pełni zagospodarowany i bardzo przyjemny nie jest trudno trafić. Jest również blisko. Miejsce idealne na rodzinną wycieczkę nie tylko rowerową.
 
  Szutrowa oświetlona wieczorem alejka dla rowerzystów, biegaczy i spacerowiczów, miejsca ze stojakami rowerowymi, kawiarnia, deptak, kąpielisko,.. Jest też dzika plaża, wypożyczalnia sprzętu wodnego, ciche i spokojne miejsca wśród trzcin dla wędkarzy, pomosty i trochę dzikiej wodnej przyrody. To wszystko sprawia że to miejsce popularne do rekreacji dla Tyszan.Śmiało można powiedzieć że każdy znajdie coś dla siebie. Może po a miłośnikami rajdów i górskiej wspinaczki ;)
    Jest też na trasie Dworek Myśliwski Hochbergów w Paprocanach. Uwielbiany za życia przez Księżną Daisy. Dziś restauracja i hotel ale zdecydowanie warty o poproszenie obsługi o możliwość wejścia choćby do holu i sal reprezentacyjnych. Byliśmy zachwyceni! Architekturą z zewnątrz i wewnątrz! Daisy kochała Zamek Książ, ale nie ma się co dziwić że uwielbiała majątek nad jeziorem Paprocańskim.
 
   Warto nadmienić że południowo-wschodnim brzegiem Jezioro poprowadzono żółty szlak, którym z Tychów dojedziemy właśnie do Pałacyku gdzie spotkać się można ze wspomnianym we wcześniejszych częśćiach artykułu czerwonym szlakiem Katowice – Tychy – Pszczyna.
 
Na wycieczkę wokół Jeziora można zaplanować kilka godzin lub nawet cały dzień. W zależności od potrzeb. Po drodze przecież może być piknik, lody w kawiarni czy pozostawienie rowerów w przeznaczonym do tego miejscu i wynajęcie sprzętu pływającego. Jest również gdzie zagrać w piłkę plażową czy popularne "kometki".  Koniecznie zabierzcie tam na wycieczkę swoje pociechy. Osobiście podoba mi się bardziej niż np. nad bardziej popularną Poznańską Maltą.
 
   Ogólne wrażenia z tras GOP?
 
Sieć tras rowerowych po Metropolii Śląskiej to świetny pomysł na 5 z plusem!  Gorzej jednak z realizacją pomysłuw terenie. Razi brak spójności i możliwości przeskakiwania ze szlaku na szlak według uznania. Nie od razu jednak Kraków zbudowano. Inne regiony często lepiej nie mają. Nad czym ubolewami. 
Na pewno będziemy chcieli wrócić na nie odkrytą nam resztę kilometrów rowerowych szlaków.
Obraz póki co mieszany ze względu na oznakowania. Zobaczyliśmy jednak tylko przypadkowo wybraną namiastkę z dostępnej oferty. Nad Zbiornikiem Imielińskim czekamy na wypożyczalnie rowerów, której chyba nie ma. Póki co jedźcie i oceniajcie sami!
 
Linki do zdjęć z tras przeniosą Was na nasz facebookowy fun page Rowerem przez Polskę. 
https://www.facebook.com/pg/rower.pttk/photos/?tab=album&album_id=173266...
 
Tekst i zdjęcia: Tomasz Czeleń

Patronat honorowy


 

 

 

 

Patronat medialny

.

 

 

 

 

Partnerzy

 

 

 

Copyright © 2014. All Rights Reserved.